czwartek, 22 stycznia 2015

Straszna Korea Północna

W komunistycznej Korei Północnej tamtejsi mieszkańcy zjadają korę z drzew. Tak usłyszałem w jednej stacji radiowej, jakiś czas temu. Nie pamiętam w której, bo wszystkie głównie zajmują się propagandą i odwracaniem uwagi od spraw ważnych, które - jak twierdził Stefan Kisielewski - załatwia się w ciszy. No i w ciszy gabinetów, nieraz na cmentarzu - załatwia się sprawy ważne. Pośród ciszy cmentarnej.

Południowokoreański wywiad wojskowy twierdzi, że Korea Północna podwoiła w ciągu roku z trzech tysięcy do sześciu tysięcy liczebność swych "sił cybernetycznych" - formacji zajmującej się hakerskimi atakami, zakłóceniem funkcjonowania południowokoreańskich sił zbrojnych, prac rządu, wywoływaniem szoków psychologicznych, powodowaniem fizycznego i psychologicznego paraliżu Południa (!!!). No popatrzcie Państwo... Zjadają korę z drzew - a tu masz ci babo placek.

Potrafią nawet wywołać szok fizyczny i psychologiczny. Mają komputery i sprzęt, żeby to zrobić przeciwko swoim - z Korei Południowej. Może w tym czasie jak jedni obgryzają korę z drzew - inni robią szok psychologiczny. Bo w Polsce media systematycznie starają się robić szok psychologiczny strasząc codziennie 38 milionów ludzi różnymi sprawami. Bo każda sprawa jak jest przygotowana propagandowo dobrze - to może stanowić materiał na straszenie ludzi. Można w nieskończoność pokazywać człowieka chorego na jakąś chorobę, na którą jest chory tylko on - bo to jedyny przypadek. I straszyć tak, że połowa narodu poczuje się chora.

Albo pokazywać do us....a człowieka, któremu zabrał komornik traktor, za długi, których nie miał, bo miał je sąsiad, a sąd się wypowiedział, że nie warto sprawy prowadzić bo traktor został już sprzedany (???). No pewnie, jak został już przez komornika sprzedany - to po co jeszcze zawracać głowę sądowi. Nie mam pojęcia jak działają sądy w Korei Północnej, ale pewnie za zjadanie kory z drzew są jakieś kary.

Siły cybernetyczne przydałyby się w Polsce do "zakłócania prac rządu", bo rząd tak rządzi, że gdyby go na jakiś czas zakłócić - to pewnie byłoby nam fajniej i bardziej wolnościowo, niż jak rząd pracuje. Bo nie ma takiej niegodziwości, której by nie popełnił rząd jak "pracuje". Obmyśla jedynie sposoby jakby nas tu jeszcze obskubać. W Północnej Korei przynajmniej obmyślają jakby tu zaszkodzić Południowej. Nasz rząd obmyśla jakby tu zaszkodzić nam. To co to za rząd, który obmyśla jakby zaszkodzić swoim "obywatelom"?

Nie dość, że mamy się bać islamistów, Rosji - to jeszcze północnych koreańczyków. Mamy się nie bać Ludowej Republiki Stanów Zjednoczonych i Izraela. Mamy się bać Władz Syrii i tych wszystkich którzy się nie podporządkują interesom Ludowej Republiki Stanów Zjednoczonych. Ci co mają jeszcze trochę samodzielności - są naszymi wrogami i propaganda wobec nich organizuje seanse nienawiści.

Straszna jest ta Korea Północna. Tam chyba naprawdę ludzie zjadają korę z drzew. Kłamstwo powtórzone ze sto razy musi stać się prawdą - chociaż prawdą nie jest.

… ale część ludzi w to uwierzy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz