poniedziałek, 19 stycznia 2015

Izrael a Palestyna

Izrael zagroził palestyńskim przywódcom procesami sądowymi za "zbrodnie wojenne", jeśli Autonomia Palestyńska przystąpi do Międzynarodowego Trybunału Karnego, gdyż mogłaby wytoczyć procesy przywódcom izraelskim na podstawie takich samych oskarżeń i ścigać Izrael za zbrodnie wojenne. To znaczy Autonomia Palestyńska nie może przystąpić do Międzynarodowego Trybunału Karnego tylko dlatego, że to się nie podoba Izraelowi.

Drugiego kwietnia 1947 roku utworzono państwo Izrael na terytorium Palestyny (???). Z mandatu brytyjskiego utworzono Izrael. Na terytorium jednego państwa utworzono inne państwo. Potem była Rezolucja nr 181 z dnia 29.11.47 roku, która spowodowała podział Palestyny. 14 maja 1948 roku o godzinie 16.00 w Tel Awiwie Ben Gurion ogłosił na posiedzeniu Rady Ludowej Deklarację Niepodległości. Od tego czasu trwa wojna pomiędzy Izraelem a Palestyńczykami.

Jak Palestyna zacznie ścigać Izrael za "zbrodnie wojenne" przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym to dokładnie dowiemy się jakie to zbrodnie popełnił Izrael wobec Palestyny. Bo jak do tej pory chyba nie popełnił. Izrael jest pieszczoszkiem Ludowej Republiki Stanów Zjednoczonych - dostaje bezzwrotne dotacje od Ludowej Republiki. I nie ma broni jądrowej. I mimo to - dostaje dotacje. Szczególnie traktowany kraj przez Ludową Republikę Stanów Zjednoczonych.

Politycy izraelscy oskarżają Hamas między innymi o wykorzystywanie ludności cywilnej jako tarcz ludzkich podczas ostatniej pięćdziesięciodniowej ofensywy wojsk izraelskich w Strefie Gazy. Zginęło wówczas 2200 Palestyńczyków i ponad 70 Izraelczyków, niemal wyłącznie żołnierzy. Bardzo ciekawy stosunek ofiar. Podobnie jak podczas wojny w Polsce, konkretnie podczas Powstania Warszawskiego. Tysiące zabitych cywili.

Izrael postanowił zamrozić transfer środków pieniężnych dla Autonomii w ramach kary za decyzję o przystąpieniu do Międzynarodowego Trybunału Karnego (!!!). Ach tak! To Izrael prowadzi szantaż i wprowadza kary dla Palestyńczyków na ich terytorium, na które się wcisnął w 1947 roku. Czy Izrael ma możliwość nacisku na Międzynarodowy Trybunał Karny, żeby ten nie przyjął Palestyny?

Chyba jakoś słabo, bo naciska na Palestyńczyków - a nie na Trybunał - na razie. I buduje usilnie Wielki Izrael od Nilu po Eufrat. Pomaga mu Ludowa Republika Stanów Zjednoczonych – wielki sojusznik Izraela. Izrael to państwo narodowe, gdzie nie Izraelczyk to "obywatel" drugiej kategorii. Musi być Izraelczykiem. No i musi wiedzieć, że Izrael nie ma broni jądrowej.

No właśnie! A ma?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz